Przyprawa do piernika pasuje do wszystkiego, co ma smakować słodko, korzennie i rozgrzewająco - nie tylko do pierników. Sprawdza się w ciastach i ciasteczkach, w kawie i kakao, w grzańcu, owsiance, powidłach, a nawet w daniach z kaczki, dziczyzny czy pieczonej dyni. Mieszanka jest mocno aromatyczna, dlatego zwykle wystarcza od szczypty do jednej łyżeczki na porcję. Jedno opakowanie może więc pracować w kuchni przez całą jesień i zimę, a nie tylko w grudniu.
Co jest w przyprawie do piernika?
Klasyczna przypraw to mieszanka przypraw korzennych: cynamonu, imbiru, goździków, gałki muszkatołowej, kardamonu i ziela angielskiego, czasem z dodatkiem anyżu, kolendry lub odrobiny pieprzu. Cynamon daje słodycz i ciepło, imbir i pieprz - lekką ostrość, goździki i gałka - głęboki, niemal żywiczny aromat. Z tego właśnie składu wynikają wszystkie zastosowania opisane niżej. Przyprawa pasuje tam, gdzie pasuje cynamon, i wszędzie tam, gdzie potrzebne jest „coś korzennego".
Wypieki - nie tylko pierniki
Przyprawa do piernika podbija smak niemal każdego ciasta z owocami, kakao, miodem lub marchewką. Najlepiej sprawdza się w:
szarlotce i cieście ze śliwkami,
murzynku, brownie i cieście czekoladowym,
cieście marchewkowym i dyniowym,
muffinkach, drożdżówkach, chałce i cynamonkach,
kruchych ciasteczkach, herbatnikach i granoli pieczonej w piekarniku.
Orientacyjnie: 1–2 łyżeczki na 500 g mąki. Do ciast, w których przyprawa ma być tylko tłem (np. drożdżowego), wystarczy ½ łyżeczki.
Kawa, kakao i herbata
Szczypta przyprawy do piernika zamienia zwykłą kawę z mlekiem w domowe „pierniczkowe latte". Najlepiej dodać ją do mleka w trakcie podgrzewania albo wsypać do fusów przed zaparzeniem - wtedy aromat rozejdzie się równomiernie i nie zostanie osad na dnie kubka. Ten sam trik działa z gorącym kakao i czarną herbatą z miodem i pomarańczą. Ćwierć łyżeczki na kubek to dobra dawka na start.
Grzaniec i napoje rozgrzewające
Można w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że przyprawa do piernika, to swego rodzaju przyprawa do grzańca. Pasuje do grzanego wina, grzanego piwa, ponczu i bezalkoholowego grzanego soku jabłkowego lub wiśniowego. Mieloną mieszankę warto wsypać do woreczka do herbaty albo gazy - napój pozostanie klarowny, bez drobinek na dnie szklanki. Na litr napoju wystarczy 1–1½ łyżeczki.
Śniadania: owsianka, naleśniki, jogurt
To najczęstsze codzienne zastosowanie przyprawy do piernika i najprostszy sposób, żeby opakowanie nie stało w szafce do świąt. Szczyptę dodaje się do owsianki, jaglanki, kaszy manny, naleśników, racuchów z jabłkami, tostów francuskich albo jogurtu naturalnego z miodem i orzechami. Przyprawa wzmacnia wrażenie słodyczy, więc pozwala zmniejszyć ilość cukru w śniadaniu bez utraty smaku.
Przetwory: powidła, dżemy, kompoty
Przyprawa do piernika świetnie łączy się z jesiennymi owocami - śliwkami, jabłkami, gruszkami i dynią. Dodaje się ją do powideł śliwkowych, dżemu gruszkowego, musu jabłkowego, konfitury z dyni i kompotów. Najlepszy moment to koniec smażenia: dodana na początku, przy długiej obróbce straciłaby część aromatu. Orientacyjnie łyżeczka na 1 kg owoców wystarczy, żeby słoiki pachniały świętami.
Dania wytrawne: mięso, sosy, warzywa
Przyprawa do piernika dobrze sprawdza się w kuchni wytrawnej, zwłaszcza przy tłustych i wyrazistych mięsach. Pasuje do kaczki, gęsi, dziczyzny, schabu pieczonego ze śliwkami, żeberek w miodowej glazurze oraz do sosów do pieczeni. W takich daniach potrzeba jej znacznie mniej niż w deserach - ¼ łyżeczki na kilogram mięsa albo na garnek sosu. Przyprawa ma tu budować głębię smaku, a nie dominować.
Z warzyw najlepiej współgra z tymi, które same są słodkawe. Pieczona dynia, bataty, marchew i buraki oraz duszona czerwona kapusta z jabłkiem zyskują po dodaniu szczypty mieszanki razem z odrobiną miodu lub syropu klonowego. Sprawdzi się też w kremie z dyni - wystarczy dosłownie szczypta na cały garnek.
Masło, kremy i desery na zimno
Przyprawę do piernika można wmieszać w miękkie masło z odrobiną miodu - powstaje masło piernikowe do pieczywa, gofrów i naleśników. Pasuje także do kremu z mascarpone, bitej śmietany, domowych lodów waniliowych i serników na zimno. W deserach bez pieczenia przyprawa nie ma okazji się „otworzyć" w temperaturze, dlatego warto odczekać kilkanaście minut przed podaniem, żeby aromat zdążył się przegryźć.
Nalewki i domowe likiery
Łyżeczka przyprawy do piernika wystarczy, żeby z nalewki na śliwkach, wiśniach lub orzechach zrobić wersję świąteczną. Podobnie działa w domowym likierze piernikowym na bazie mleka skondensowanego i wódki. Przy nalewkach przyprawę najlepiej dodać w gazie lub woreczku i wyjąć po kilku dniach maceracji - dłużej trzymana może zdominować smak owoców i nadać goryczkę od goździków.
Ile przyprawy do piernika dodać?
Przyprawa do piernika jest wyrazista, więc bezpieczniej zacząć od mniejszej ilości i dosypać po spróbowaniu. Poniższe dawki są orientacyjne:
Jak przechowywać przyprawę do piernika?
Mielona mieszanka traci aromat szybciej niż całe przyprawy, dlatego trzyma się ją w szczelnie zamkniętym pojemniku, w suchym i ciemnym miejscu, z dala od kuchenki i czajnika. Tak przechowywana zachowuje pełnię zapachu zwykle przez kilka–kilkanaście miesięcy. Najprostszy test świeżości to powąchanie - jeśli aromat po roztarciu w palcach jest słaby, przyprawa nadal jest bezpieczna, ale warto dać jej więcej albo kupić nowe opakowanie. Nie należy sypać jej bezpośrednio nad parującym garnkiem, bo wilgoć zbryla mieszankę.
Jaką gramaturę wybrać?
Wybór opakowania zależy od tego, jak często używasz przyprawy. Mała fiolka wystarczy na jeden-dwa sezony pieczenia pierniczków. Opakowanie 50 g to dobry wybór, jeśli przyprawa ma trafiać także do kawy, owsianki i przetworów. Większe opakowania, 250 g i 1 kg, mają sens przy regularnym pieczeniu, robieniu przetworów na większą skalę lub w cukierni - wtedy warto odsypać porcję roboczą do małego słoika, a resztę trzymać szczelnie zamkniętą.