Przyprawy jednorodne
Podkategorie
w kategorii: Przyprawy jednorodne
Wróć do: Przyprawy z całego świata- Przyprawy jednorodne
Wybrane Filtry
w kategorii: Przyprawy jednorodne
Cena:
Dostępność:
Nowość:
Jeden słoik, jeden składnik. Tyle. W tej kategorii nie ma mieszanek, nie ma soli dosypanej dla objętości ani skrobi, której nie widać w nazwie. Kupujesz cynamon i dostajesz cynamon.
Brzmi banalnie, dopóki nie spojrzysz na skład typowej "przyprawy do kurczaka". Zwykle na pierwszym miejscu stoi sól, potem skrobia, a właściwe zioła lądują gdzieś w okolicach szóstej pozycji. Przyprawy jednorodne, albo jednoskładnikowe, jak kto woli, rozwiązują ten problem najprościej jak się da: proporcje ustalasz sam.
Lista produktów
Po co osobno czosnek i osobno papryka?
Głównie po to, żeby dało się cokolwiek poprawić. Kiedy zupa wyszła mdła, przy gotowej mieszance możesz tylko dosypać wszystkiego naraz, razem z solą. Mając osobne produkty, dokładasz dokładnie to, czego brakuje.
Druga sprawa to powtarzalność, i tu chodzi już nie tylko o domową kuchnię. Kiełbasa doprawiona majerankiem z jednej partii i tym samym majerankiem trzy miesiące później smakuje tak samo. Receptury mieszanek potrafią się zmieniać między partiami i nikt nie ma obowiązku o tym informować.
Przyprawy jednorodne - skład bez niepotrzebnych dodatków
Surowiec pochodzenia roślinnego, wysuszony, czasem zmielony. Bez konserwantów, barwników i sztucznego aromatu, bo nie ma czego nimi maskować. Cała robota dzieje się wcześniej, na etapie uprawy i suszenia, więc przy ocenie tego, czy trafiła Ci się przyprawa wysokiej jakości, opakowanie mówi mniej niż zapach po jego otwarciu. Dobra papryka pachnie słodko i lekko dymnie. Słaba prawie wcale.
Korzenne: cynamon, anyż, goździki, gałka muszkatołowa
Cynamon w laskach idzie do kompotu i grzańca, mielony do ciasta i deserów. Na odwrót to nie działa, bo laska w cieście przeszkadza, a mielony w kompocie robi mętną zawiesinę.
Anyż gwiaździsty i goździki mają ten sam problem co wanilia: bardzo łatwo przesadzić. Dwie gwiazdki na garnek rosołu wystarczą, przy czterech wychodzi napar. Gałkę muszkatołową najlepiej ścierać bezpośrednio nad garnkiem, bo ta zmielona po tygodniu w szafce pachnie już tylko wspomnieniem. Beszamel, krem z kalafiora, farsz do pierogów.
Wytrawne: czosnek, cebula, papryka, chilli
Czosnek granulowany nie zastąpi świeżego wszędzie, ale w marynatach do mięsa bywa wręcz lepszy, bo się nie przypala. Cebula w płatkach przydaje się wtedy, gdy nie chcesz kroić świeżego warzywa albo gdy w sosie ma zostać sam smak, bez kawałków.
Papryka słodka mielona daje kolor i łagodną słodycz. Papryka ostra i chilli dają to, o czym pamiętasz jeszcze wieczorem. Sypać pod koniec gotowania i próbować po drodze, bo ostry smak narasta wolniej, niż się wydaje, i łatwo przedobrzyć. Imbir mielony kojarzy się głównie z rybami i azjatyckimi sosami, choć w piernikach broni się równie dobrze.
Zioła i nasiona
Bazylia do wszystkiego, co ma w składzie pomidory. Majeranek do polskich zup, do fasolki, do wyrobów mięsnych. Kolendra w nasionach zyskuje po dwóch minutach na suchej patelni, mielona nie zyskuje już nic, więc kupuj ją małymi porcjami. Czarnuszka trafia na chleb, na twaróg i na sałatkę prosto z torebki, bez żadnej obróbki.
Reguła, która sprawdza się niemal zawsze: suszone zioła dorzucaj wcześnie, żeby zdążyły oddać aromat tłuszczowi. Świeże dopiero na talerzu.
Gramatury i cena
Małe opakowania mają sens przy przyprawach używanych sporadycznie. Dwadzieścia gramów anyżu spokojnie wystarczy na rok, a po roku i tak lepiej kupić nowy.
Z czosnkiem, papryką czy majerankiem jest odwrotnie. Jeśli schodzi tego kilogram na kwartał, worek 1 kg wychodzi po prostu taniej, nierzadko o połowę w przeliczeniu na sto gramów. W sklepie podajemy przy każdym produkcie cenę za kilogram, żeby dało się to porównać bez kalkulatora.
Przechowywanie przypraw jednorodnych
Przyprawy rzadko się psują. One blakną. Wróg numer jeden to para wodna, dlatego sypanie prosto z torebki nad bulgoczącym garnkiem to najkrótsza droga do zbrylonej papryki. Numer dwa to światło, numer trzy sąsiedztwo kuchenki. Mielone zużyj w ciągu kilku miesięcy, całe nasiona i laski wytrzymają rok albo dwa. Po tym czasie nic złego się nie dzieje, po prostu trzeba sypać więcej, a naturalny aromat wraca coraz słabszym echem.